"Prezydentowi kończy się czas". Markiewicz pogania Nawrockiego

Dodano:
Sędzia Krystian Markiewicz Źródło: TVP / "Pytanie dnia"/Zrzut ekranu
To od pana prezydenta zależy, czy będzie problem eskalował, czy wreszcie trybunał zacznie być niezależnym sądem – mówi sędzia Krystian Markiewicz.

Krystian Markiewicz w latach 2016–2025 pełnił funkcję prezesa Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", które to stowarzyszenie było wielokrotnie oskarżane o upolitycznienie. W 2026 został wybrany przez Sejm na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jednak podobnie jak inni (Dariusz Szostek, Magdalena Bentkowska, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska), nie złożył ślubowania sędziowskiego wobec prezydenta, ale podczas kwietniowej uroczystości zorganizowanej w sali kolumnowej Sejmu. W związku z brakiem legalnego ślubowania wobec głowy państwa, prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza sędziów do pełnienia obowiązków w Trybunale.

– Jestem przekonany, że w tym roku wreszcie Trybunał Konstytucyjny będzie przywrócony nam wszystkim. Nie może być tak, że przez zaniechanie prezydenta nie działa sąd, który ma kontrolować polityków przed nadużyciami – przekonywał Markiewicz w TVP Info. – To od pana prezydenta zależy, czy będzie problem eskalował, czy wreszcie trybunał zacznie być niezależnym sądem dbającym o losy Polek i Polaków – dodał, odnosząc się do sprawy Macieja Berka. Markiewicz zauważył, że "czas się kończy, zgodnie z wyrokiem 35/15 prezydent ma 30 dni, w którym powinien wykonać swój obowiązek".

– Termin mija, co sprawia, że aktywuje się powinność po stronie sędziego Berka, żeby podjął czynności i umożliwią mu staranie się o to, żeby móc orzekać w TK – stwierdził gość TVP Info.

"Jestem bardzo spokojny"

– Za kilka dni, panie sędzio, ma być ogłoszone orzeczenie czy opinia Komisji Weneckiej w sprawie tego sposobu ślubowania, jaki państwo zastosowali w tej sytuacji. Pan się spodziewa jakiego werdyktu? Bo tu wczoraj o tym opowiadał pan profesor Marek Safjan, na pana miejscu siedząc. Jego zdaniem Komisja Wenecka uzna, że mieli państwo prawo tak ślubować – wskazała Dorota Wysocka-Schepf. – A pan spodziewa się, że tu mogą być jakieś perturbacje, czy nie? – pytała.

– Nie, jestem bardzo spokojny. To byłoby dla mnie absolutnie nie do pojęcia, jeżeli popatrzymy troszeczkę szerzej na ten temat, gdyby organ władzy politycznej, jakim jest prezydent, mógł doprowadzić do tego, żeby nie działał sąd konstytucyjny – stwierdził sędzia. Markiewicz dodał, że "przecież o to w tym wszystkim chodzi". – Pan prezydent powinien swoje ceremonialne obowiązki wypełnić, ale nie może być tak, że przez jego zaniechanie nie działa sąd, który ma kontrolować polityków przed nadużyciami względem nas wszystkich. No bo przecież o to chodzi, żeby Trybunał był takim strażnikiem naszych praw i wolności – podsumował.

Źródło: TVP Info
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...